błyskały latarnie na linii drogi żelaznej, niby duchy dobroczynne
Stefan Żeromski pozycję i gdyby mógł widzieć drogę, którą należało przebyć, okrążając pierwszy szczyt łańcucha Nägelisgrätli, byłby uderzył natychmiast. - Za chwilę się rozjaśni - mówili do niego oficerowie,
Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Podczas gdy postać znana jak warszawski posąg Kopernika stwarza tony dziwne, niesforne, jakby obłąkane, z przyjemnością zapuszczam oko w ciemną głębię gotycką,
Cytat
Pot lał się z niego. Grube zimowe ubrania nasiąkły wodą do ostatniej nitki, nogi w butach głośno chlupały. - Cedro, zimno ci? - rzekł szeptem. - Zimno. - Musimy lecieć, bo zginiemy. Uciekajmy!
katów, tak jest, nie cofam tego słowa. A cel tej wielkiej organizacji, panowie- Polega na tym, że aresztuje się niewinne osoby i wdraża się przeciw nim bezsensowne i jak w moim wypadku, bezskuteczne
Cytat
w uśmiech pobłażliwy, ironiczny-nieironiczny, wyrozumiały. Teraz dopiero czuciem dotarł do wiadomości, dla kogo to w dzieciństwie i zaraniu wczesnych młodzieńczych lat przechowywał kinżał w skalnej
zawsze męcząca i jeśli ją, jak w tym wypadku, łatwo usunąć, to lepiej, by to się zaraz stało. - Dziękuję pani - rzekł natychmiast K., wstał powoli, popatrzał na pannę Montag, potem na stół,