A więc jadę - myślałem - do ziemi Angielczyków ziemnowodnych, jadę
Stefan Żeromski przez korytarz biegnący między pokojami uciekła w koszuli Leni, do której odnosiło się ostrzeżenie człowieka otwierającego drzwi. Chwilę patrzył za nią i obejrzał się potem na mężczyznę. Był to
skrzyżowane na piersiach białe pasy. Toż, u pioruna, oni... - tyle zdołał pomyśleć. Na widok wrogów żołnierze batalionu Godebskiego chwycili broń i rzucili się naprzód. Rafał ogarnięty szałem szedł
Cytat
Mistrz katedry pragnie wprowadzić do loży swą młodą małżonkę, przed rokiem poślubioną, z ciekawością wyliczano imiona sióstr, które miały przybyć. Rafał z zapałem wybrał się na tę niezwykłą
bardziej obce, cudze, niepojęte, groźne, złowieszcze. Po wyjeździe męża wszystkiego się tutaj bała. Dopóki mąż był w domu, on był osobą - ona cichym i pokornym cieniem osoby. Teraz ów cień musiał
Cytat
ręką, czesał drugą, w lot nakładał na opak swe długopołe efekty, byleby jak najprędzej wymknąć się z domu i rwać na przełaj polami ku nawłockiemu kościołowi nie czekając nawet na staruszka
samo jedno pomiędzy zbiry ludzkie, że je bezbronne otoczą przemądrze, chytrze ukryte, niezbadane choroby - trąd i syfilis, ospa i tyfus, że stokroć gorsze od chorób otoczą je zbrodnie ludzkie,