znaczy stary jakiś dziad, któremu los odbierał po kolei wszystko, aż

Stefan Żeromski zagrodzone. Zapchała je barykada zwalonych ścian i gruzów buchająca pożarem. Wiodąc ręką po murze, obok którego postępował, trafił na bramę otwartą czy otwór wyłamany. Wszedł do ogrodu. Ujrzał wyciągnięte, żeby zwiewny obraz zatrzymać... Na palcach zeszedł ku cysternie. Oto miał przed sobą uśpione krzaki różane. Wiotki zapach wzdychał ku niemu z ciemności. Zdało się idącemu, że to głowa

 

Cytat

Wiedziano, że kogo nienawidzi, tego rznie "z wiedeńska", wolno, ze strasznymi przestankami i piekielnymi ciosy. Wtedy to pogwizdywał swoje aryjki. Wtedy także zdejmował z szyi kolorowy szaliczek, łomoce... Jak teraz... - Jeszcze słowo... - Chodziłam sama w puste ciemniki tęsknić, żebyś raz jeszcze spróbował napaść tak samo i żebym cię mogła zabić od jednego ciosu, ale nie rzemiennego pręta,

Cytat

nasycił sobą pokolenie. Z tych ludzi my - to jest moje pokolenie - wyssaliśmy wszystko, czym żyjemy aż dotąd. - Nie wiedziałem. Cóż to za jedni, bo przyznam się, nie słyszałem nawet i nie czytałem. pątnikiem, który ze swoim celem dalekim rozstać się musiał. Nie mógł ani płakać, ani jęczeć, ani wyć, ani krzyczeć wniebogłosy, choć krzyk, jęk i głuche wycie miał w sobie. Kiedyś, po krótkim czy