Pensja, jaką ojciec pobiera, wynosi trzysta rubli na rok. Skądże?...
Stefan Żeromski środka i pociągnął towarzysza za rękaw. Mówił zmienionym głosem: - A tu mam coś specjalnie dla twego serduszka. Wejdź no! Chodź no, chodź! Odsunął drzwi wyrwane z muru wraz z zawiasami, przystawione
okropna, piorunującymi zmianami swymi wyrażająca dokładniej niż rachunek bojaźń nocy bezsennej, bojaźń rozwartej przepaści bez dna. Helena, skoro tylko na brzeg jeziora przypadła, siadała w
Cytat
nadsłuchiwać. Wyłowił uchem jakiś dźwięk monotonny, jednostajny, wciąż ten sam, drżący, rzewny, ekstatyczny. Wsłuchał się w ten dźwięk o jednej porze dnia, o drugiej i o trzeciej. Śpiew zawsze był
Potem nie było już dnia, żeby po jednemu, po dwóch nie przybywali towarzysze wzięci w niewolę, co to w kajdankach rozesłani byli po regimentach austriackich, a teraz znowu, po wtóre, uszli z
Cytat
chorzy albo jeszcze śpiący, lub wreszcie ludzie, którzy położyli się w ubraniu. Do mieszkań, których drzwi były zamknięte, pukał K.. i pytał, czy tu nie mieszka stolarz Lanz. Przeważnie otwierała
mówił Cedro. - Gdyby nasza przeprawa miała dla niej pociągnąć jakiekolwiek przykrości... - O, nie, nie. Ja lubię zwalczać przeszkody i lubię tego rodzaju przykrości. Trzebaż choć raz, około Bożego