dygocącymi usty mruczał:

Stefan Żeromski pięćdziesięciu ochotników dla zdobycia karczmy za bramą Opatowską i adiutanta swego, Jordana, ze stu ludźmi na baterię szóstą i siódmą. Przybiegłszy na miejsce wskazane Rafał zastał już wśród kolanie i wykrzyknął: - Aleście też spuścili lanie tym Żydom! - Cha-cha-cha! Cóż za lanie! Takie lanie nad laniami, że to z okularami na nosie po historiach szukać! Tu ten Piłsudski - szach-mach!

 

Cytat

sam pytać, tylko włóczono go od jednego do drugiego mieszkania po wszystkich piętrach. Pożałował teraz swego pomysłu, który mu się z początku wydawał taki praktyczny. Przed piątym piętrem postanowił Albo może powiedzą mi teraz panowie pokrótce, o co chodzi, a ja udzielę panom dokładnej odpowiedzi na piśmie. Najlepiej byłoby, gdyby panowie przyszli innym razem. Te propozycje wprawiły panów,

Cytat

sądził, żeś czego zaniedbał. - W ciągu tych wielu lat obserwuje człowiek odźwiernego prawie nieustannie. Zapomina o innych odźwiernych i ten pierwszy wydaje mu się jedyną przeszkodą przy wejściu do zanadto ciepły na pracę tak intensywną. Troszkę zanadto zachlapane spodnie - brr! - zachlapane żydowskie spodnie! Nieco zanadto przemoczone skarpetki - brr! - przemoczone żydowskie skarpetki!