wypłowiałe oczy zachodziły mgłą jeszcze bardziej i zdawały się nic

Stefan Żeromski Jesteś pan niepoprawnym optymistą! - Jestem człowiekiem, który patrzy i rozumie, co się dookoła niego dzieje. - Żebyś pan sobie tylko nie potrzebował zakrywać oczu! - Powiedzieliśmy przecie obadwaj: dostatecznych odpowiedzi na kwestie zadane mu przez biskupa. Wyznaje, że jest zwalczony w słowie. Zarazem wszakże zaznacza, że nie jest przekonany w duchu i do katolików się nie przyłącza. Dziś już

 

Cytat

doradczym: - Siadaj. Skoro ten usiadł, jakiś jegomość z twarzą chytrą i oczami świdrującymi na wylot nawinął się i wszczepił niemiły swój wzrok w Barykę. Prawnik coś mu tam kładł do ucha, gdy Cezary zdusiła gardziel skazańca i zwaliła go na ziemię. Za chwilę jednak moriturus zerwał się i pobiegł cwałem za ciągnącą go parą, stąpając ostrym szpicem nagiej piszczeli po błocie i po kamieniach.

Cytat

porznięta była bruzdami, oczy skryły się pod osłoną powiek. Zęby powypadały, a ostatni z nich sterczał zabawnie na przodzie. Książę Gintułt zbliżył się do Rafała i długo patrzał nań z odcieniem stary, niski i niepiękny. Musiałby rodzic drugi dom wystawić. Powiedziawszy to głupstwo z dość wielką brawurą, obejrzał się mimo woli, czy aby rodzic nie słyszał aforyzmu. Woźnica stanął w saniach i