Dekamerona (mądre bowiem księgi rozdał na pamiątkę niewyspanym
Stefan Żeromski uczonego i sympatycznego człowieka - miał na myśli K., który starał się puszczać mimo uszu gadaninę Włocha i tylko prędko uchwycić sens słów dyrektora - i prosi go, jeśli mu pora odpowiada, by za
tych moich Wyrw bosy, obdarty do naga, głodny. A stanąwszy w tych progach, takem sobie rzekł: "Teraz Ci, Panie Jezu, ślubuję, że już nie wyjdę!" Otóż i siedzę jak leśny wilk. Widzisz waszmość, że
Cytat
sztychem. Tamci bili weń drągami z góry, żeby od jednego ciosu łeb mu rozwalić. Jeden z nich wrzasnął przeraźliwie i ustał w walce, ale drugi zadawał razy okropne. Krzysztof czuł jego chrapliwy
strzelnic kutych w murze klasztoru, przypadli do wyłomu. Ujrzeli tutaj oko w oko obrońców. Rzucili się jedni na drugich jak rozjuszone zwierzęta. Rzygnęła z przebitych piersi krew. Wał trupów
Cytat
szpiku kości jęki jej ostatnie, jakoby wołanie o pomoc. Słyszał, jak ją drugi zwierz rozdziera żywą, jak rozrywa jej szlachetną szyję, drze gardziel, jak chłepce płomienną krew i mlaszczącym pyskiem
ubogich szedł przed nim wszystkimi drogami na wschód - niszczyciel i rabuś. Gdzie były żelazne mosty, wisiały poprzetrącane ich gnaty - gdzie były mosty drewniane, sterczały osmalone pale. Gdzie