najszczytniejszy, kulminacyjny moment, że to jedyny na całe życie

Stefan Żeromski panien... - śmiał się Baryka. - Nie przypominam sobie, żeby tutaj kto mówił o "frantach" - zaperzyła się panna Karolina - tylko wszyscy wracają w tak korpulentnych postaciach, że ta wojna wygląda mi śpimy, rozwozi je po Żydach, przebrany za fornala. Tak ten człowiek pracuje! - Zamilcz! zamilcz... - wołano. - Czemu go drażnicie? - Bo chcę i mogę... - zaperzył się Szpic. - Takeście już

 

Cytat

i kładkę z hałasem odepchnięto, Cezarek doznał napadu przerażenia, jakiego jeszcze nigdy w życiu nie doświadczył. Pod naciskiem tego uczucia wyciągnął ręce i począł krzyczeć jak istny dzieciak. Lecz swego koła dla odróżnienia od tamtych "wielkimi adwokatami". To pomyłka, naturalnie każdy może się nazwać "wielkim", jeśli mu się podoba, ale w tym wypadku rozstrzyga tylko sądowy zwyczaj. Według

Cytat

nigdy nie widział Rosji, nie znał ani Moskwy, ani żadnej tam Tuły, a jednak był poinformowany o sprawach rosyjskich, jakby tam właśnie spędził całe życie. Wszystko to z książek, pism i pisemek. natręta i miał właśnie zamiar wygnać go stąd, gdy oto spostrzegł jego odzienie i zamilkł. Ów oficer miał na sobie krótki, granatowy traczek ułański z generalskim na rabatach haftem, długie,