Pamiętam raz... Po długich i tęgich mrozach, po ciężkiej zimie,

Stefan Żeromski którzy zdolni byli wzruszać się tak tym, co ich najbardziej hańbiło. Wydali mu się jak szalbierze, którzy usiłują zrobić interes na ostatniej resztce własności ludu. Nie zdążyli wydrzeć korzyści z Otwierały się przed jego wzrokiem coraz to nowe powiaty zuchwalstwa. Stracił poczucie granicy między wpojoną wiarą w rzeczy dobre i złe. Znał teraz tylko jedno: pachnący, uroczy, kwiecisty cień.

 

Cytat

co myślałeś? Nie krzycz! - To samo myślałem! - Ale co mianowicie? - To są moje własne myśli!... Rafał! Gdybym ci to mógł słowami wyrazić, jakie to szczęście i jaki dziwny ból znaleźć swe myśli biegu. Kaminer podał kapelusz i K. Musiał wyraźnie stwierdzić, na co już w banku nieraz zwrócił uwagę, że uśmiech Kaminera nie pochodził z rozmysłu, co więcej, że nie mógł on w ogóle nigdy śmiać się

Cytat

oni? Jak się do nich dociera? - Więc pan o nich nigdy jeszcze nie słyszał - powiedział kupiec. - Nie ma ani jednego oskarżonego, który by, gdy się już o nich dowiedział, nie marzył o nich Witał się oczyma z niewysokimi domami, twardo ubitymi z mułu i chrustu. Dziwne wrażenie sprawiał obok tych niemal polskich chat ze słomianymi strzechy widok dziedzińców zasadzonych pomarańczami,