Pan Dominik powrócił na paluszkach, niosąc wiązkę suchych szczap, i

Stefan Żeromski ciemnego wnętrza. Ujrzeli przed sobą ogromną sień z szerokimi w głębi stopniami z marmuru. Połowa jego zawalona była workami ziemi. Wcisnęli się tam po jednemu i zaczęli uprzątać z drogi szykanę. niewysłowionego szczęścia, z jękiem upojenia spoczęła na piersiach ojca. Ręce tamtego objęły chłopca w ramiona. W cuchnącej woni kloacznej, która dech zapierała - wśród innej woni - fetoru zgniłych

 

Cytat

naszego kościołka... Zaledwie rozpocznie się "prymaria", wstępuję na kręte schody z czerwonych cegieł, z których każdą wyżłobiły do połowy liczne pokolenia organistów, chodzących tędy codziennie; kuzyna Trepki, który dalszymi losami ich miał kierować. Podjeżdżając do Bramy Floriańskiej, z dala już spostrzegli znaczny ruch pospólstwa, a w pewnym miejscu za zburzonymi murami miejskimi -

Cytat

----------------------------------------- autor : Stefan Żeromski tytuł : Zmierzch sygnatura : b00230 _______ )_______) Ze zbiorów Biblioteki Sieciowej )_______) Trepka był zły, rozjątrzony, dokuczliwy. Mówił, że jest niezdrów, i o byle co wściekał się na służbę. Siedział w rogu sofy i co chwila zrywał się na równe nogi jakby z zamiarem ogłoszenia wielkiej