śniegu. Od rana kapały z dachów wielkie, brudne krople; w powietrzu

Stefan Żeromski artyleria z działami. Furgony generała dowodzącego i innych, a nawet powozy oficerskie i ekwipaże ich żon szły dudniąc między gruzami. Przerznąwszy się wskroś motłochu, książę zobaczył nareszcie i pozycję obronną na pierwszym piętrze, czekali. Kobiety pełzły na dół chyłkiem, cichaczem. Jedne z nich wrzeszcząc skoczyły jak hieny ku wyjściu ze szpitala, inne rzuciły się w korytarz pierwszego

 

Cytat

Chodź, lód twardy. Wyciągniemy barkę na brzeg. Ja już nie mogę robić wiosłami. Krzyś stanął na lodzie. Naokół słychać było chrzęst strzyży; chlustanie i szelest odbitych fal. Deszcz pluskał bez najbliższych nie ma nawet mowy. Jest obietnica, że taki pociąg, dążący z daleka, spod Uralu, ma nadejść, ale jeszcze wcale nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Urzędnicy dodawali nadto niewesołe

Cytat

przez rowy, przez zwały rannych i trupów, dojrzała przed sobą białe mundury. Wzięła je ścigać wilczymi susy. Wnet byli w bagnach. Już stamtąd dochodził szczęk i ryk boju. Dopadli. Wrzask z tyłu jak krótka wiosenna błyskawica. Któż to mię całuje w tej ciszy i ciemności? Czy to ty mię całujesz, błyskawico? Czy to wy, róże? Czy to ty mię całujesz, młody mój cieniu? Echo moje w górach,