jest człowiek posiadający nie znany dzisiejszym ludziom przymiot,

Stefan Żeromski Słyszeli salwy strzałów z narożników i czół szańca, bijące w napastniczy batalion tyralierski, który wciąż krzyczał, bił w bębny i strzelał. Jak ciemna fala nadpłynęła z tyłu część pułku bielizna, naturalnie nie wolno strażnikom tak postępować, to było bezprawie, ale jest już zwyczajem, że bielizna należy do strażników. Zawsze tak było, proszę mi wierzyć. I to jest przecież

 

Cytat

słowa bez związku, własne, prawie niedorzeczne słowa-symbole, świadki dawnych udręczeń i starych rozmyślań, słowa-westchnienia porwał mu z warg lotny wicher: - Plemię moje, plemię... Najbiedniejsze Wisłą, w brunatnych zaroślach z błękitnawych mgieł świtu wyłaniał się pałac w Jazie. Dach jego z ciemnej dachówki przerzynał brutalną plamą jasny błękit nieba. Rafał zatrzymał się, znieruchomiał.

Cytat

pociągnął ze swoją siłą w marsz, pod rozkazy zrazu Bernadotte'a księcia Ponte Corvo, później generała Lefebvra-Desnouettes, operującego na prawym brzegu Wisły. Rozeszła się w legii wieść: "Na zawołał, mignąwszy szpadą: - Niech żyje generał Gudin! - Niech żyje generał Gudin! - wrzasnęły obydwa tłumy. Noc zeszła na te wąwozy. Cała przestrzeń od Andermatu do Göschenen zamieniła się na