w rzekę i ssały korzeniami tę wodę żywą...
Stefan Żeromski dokończenie zdania zawierającego obawy tak słuszne, przewidujące, niemal ojcowskie - gdyż panna Szarłatowiczówna wydała nagły okrzyk - niczym tamta dziewoja uciekająca przed perliczką - i runęła we
malin, poziomek nazbiera, do dworu albo do Żyda zaniesie i choć na bułkę chleba zarobi, a chłop przy młocce bez jedzenia nie podoła. Gdy karbowy zapowiedział kopanie na łące, obojgu aż się oczy
Cytat
do nich szli dołem, toby nas przecie kamieniami zafrygały. Tak gadał Legra - i sprawiedliwie. Tak, widzisz bracie, ten stary świcer z Gutanowa, co go Legra wczoraj zajął, ma pokazać drogę niby tędy,
jedwabiu, białe rękawiczki męskie i białe rękawiczki damskie (znak czci dla kobiety), a wreszcie nauczył go znaku ucznia, to jest przykładania do gardła ręki złożonej w kształt węgielnicy, oraz
Cytat
płótna. - Mgła idzie... - szepce Walkowa. Jest to ta chwila zmierzchu, kiedy wszystkie kształty widoczne zdają się rozsypywać w proch i nicość, kiedy rozlewa się nad powierzchnią gruntu szara
na jego wielką, bardzo wielką pochwałę. Cezary przysiągł mu oczyma, iż odwiąże opakowanie słoika i skosztuje, a nawet sięgnie dokumentnie do wnętrza. Od wczorajszych doświadczeń polegał na zdaniu