włosy. Cudne kędziory młodzieńcze to rozbiegały się na wodzie,
Stefan Żeromski Radość była powszechna z tego tytułu, że stare wierzby już zielenieją, że się włamano w granice Galicji i że pastuch tak po swojsku wycina na ligawce. Chłopi miejscowi rozpowiedzieli dowódcy całą
oto ów żołdak garścią zasłania mu usta. Coś do niego szepce, coś sekretnie gada. Jąka się, jąka... Książę otwarł oczy. Nie może pochwycić tchu... - Cichaj... cichaj... jaśnie panie... - szepce ów
Cytat
otwarły i dozorca więzienny, przestąpiwszy próg kaźni, postawił obok Rafała posiłek i wodę. Był to. chłop barczysty, w jakimś wyszarzanym urzędniczym kostiumie. Skoro tylko stanął w progach, więzień
przyjaciela, emisariusza politycznego z Polski, Bogusława Jastruna. Czeka tam na przybycie obydwu. Skarby są wewnątrz tej walizki: wyprana i wyprasowana bielizna, cienka, grubsza i wełniana, chustki
Cytat
złudzenia kurczyło się co minuta... Oto schylone kłęby dymu, a z nich patrzą twarze nieznane, mordy zwierząt, wysnuwają się pająki wielkie jak wiązy, z nogami dłuższymi od żerdzi... Dźwigał wtedy
kanonada. W wybuchach prochowego ognia książę widział dokoła zbroczone bagnety i lufy, rzygającą z ran krwią zlane piersi i gęby, wyszczerzone zębce, wywalone, straszliwe oczy. Krwawe szpony