gliny - toteż w kilka dni po przyjeździe zabrał ze sobą pana Cedzynę
Stefan Żeromski poziome jego rzuty złotem i czerwienią oblewały całą tę daleką, jałowcową niwę. Obadwaj młodzieńcy zadumali się patrząc w ten kraj pierwszy raz widziany, który mieli teraz przemierzyć krwawymi
przejawia się nieraz w sposób obrażający dla stron, co każdy zna z doświadczenia. Wszyscy urzędnicy są rozdrażnieni, nawet gdy wydają się spokojni. Oczywiście, najwięcej cierpią przez to mali
Cytat
rzeczy zwraca uwagę!... - rzekł ojciec sentencjonalnie. - Dziś dla nas powinno być maksymą to samo co za Rzeczypospolitej: równość szlachecka. Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. Posłuchaj, co
narzeczonych puściła się przodem, dając z oddali znaki wojownikom, żeby się pospieszyli. Sadząc na ślicznych koniach w jasnych rolach, tamci dwoje stanowili świetne stadło. Cezary mruknął: - Dobre
Cytat
lecz siał gęsty, ostry i natarczywy. - Widzi pani, deszcz pada. - A pada. - Co tu począć? - Przejdę prędko. - Ba, prędko po tym ciemnym ogrodzie, pełnym małych świerków. - Nie ma co martwić się. Tu
żalu za mną, będziesz tak samo ręce gryzła, jak ja w tej chwili! Ale już nie ma dla nas naszej radości. Jakże mam wrócić, ja do ciebie, ja mężczyzna, ja żołnierz, którym cię pobił wobec drugiego