Pan Dominik pokiwał melancholijnie głową i cicho westchnął.
Stefan Żeromski ujrzeć kogoś z tamtych przedziwnych czasów młodości znaczyło tyle, co ocknąć się w zimie i ujrzeć dokoła siebie dzień wiosenny. Ciekawość wzmagała się bez przerwy... Po chwili przemknęła trwoga
procesie. - A jaki to postęp chciał pan widzieć? - spytał K. - Pyta się pan całkiem rozsądnie - powiedział kupiec uśmiechając się - w tym postępowaniu rzadko kiedy widzi się postępy. Lecz
Cytat
to jego szczególne położenie? Żadną miarą. Tu i ówdzie wiedziano już coś niecoś o procesie, choć nie było pewne, komu i ile jest wiadome. Aż do wicedyrektora pogłoski te nie mogły chyba dotrzeć,
ruszyć nie może, a rznie tylko najtłuściejsze. - Jedno ma tylko zmartwienie - pokpiwał stary Szulc - że, mili bracia, choć części tego świństwa nie może pognać na jarmark do Wąwolnicy albo
Cytat
strony i tout le monde z wrzawą, szelestem i śmiechem przemieniał miejsca. Oklaski i śmiechy jak grad obsypały jedną z uczestniczek, która została w kole. Rafał nie spostrzegł się, kiedy nie
Proboszcz skrzywił się zarazem boleśnie i chytrze; kiwając głową niby potwierdzał, a niby zaprzeczał. Po wyrazie twarzy Krzysztof poznał, że został zrozumiany. Zażądał wtedy, dobitnie wymawiając