- Panie Cedzyna! - zawołał ktoś zza okna.
Stefan Żeromski wąwozik, skoczyć przez strugę, a potem po roli, po zagonach, na przełaj. Schylając się i napełniając taczki leci myślami, skacze jak łasica, wyczuwa już prawie ból, gdy boso biec będzie po
rozgromiony batalion ognistymi oczyma. Żołnierze widząc go poczęli się opamiętywać, jako tako formować i zwracać ku olszynie. Wódz zsiadł z konia i nie wyjmując z ust krótkiej fajeczki brűle-gueule
Cytat
którą on nabył od niemieckiego posiadacza, położona na cyplu wchodzącym w morze, była niegdyś tam, w praprawiekach, dnem jakiejś przedhistorycznej rzeki, gdyż poza wybrzeżnymi wydmami ciągnął się
kształtów kobiecych tak harmonijnie pięknych i młodzieńczo jędrnych. Każdy ruch i przegub ciała panny Karusi był pełen niezwalczonego powabu. Lecz przecie brutalstwem było zbyt długie napawanie się
Cytat
wolna ustawać zaczęła w jego żyłach. Czekał blady i zimny jak na śmierć. Przemknęło mu przez głowę widmo ojca. Tymczasem książę natarł nań koniem i rzekł półgłośno: - Jesteś waćpan cały w błocie
ją bezoporną i posłuszną zagarnął w posiadanie. Konie gnały szeroką piaszczystą drogą alei. Światła latarni rzucały nagłe strzały popłochu między wielkie pnie lip i topoli. Kareta na wybojach