sentymentom?
Stefan Żeromski gnieździe. Znasz może waszmość to miejsce? - Tak. Jeździłem tamtędy do brata pod Małogoszcz. - A toś sobie wasze twardą drogę wybrał... Ze Staszowa na Brody, co? - A właśnie! Wielkie tam stawy,
przezeń osierocona zamieszkała w Zimnej, gdyż ani z własnego, ani z mężowskiego majątku nic jej nie pozostało. Trawiła życie w smutku i nudzie, ukryta w kilku izbach na lewym skrzydle dworu. Starszy
Cytat
wynurzającą się z nocy. Za sobą słyszał jękliwy, szelestny w płytkich wodach krok koni, świst kół armatnich, rznących mokrą ziemię. Gdzieś w głębi miał za sobą pochód pułku Weyssenhoffa. W pewnej
piekle, i w niebie... A to tak beło. Ten zołmierz szedł od wojska, a służył siła laf pod niemieckim królem. Przelazł brodami bez Wisłę i miał jeszcze przechodzić bez wielkie lasy, bez Golejowskie.
Cytat
pawia z rozłożonym ogonem połknął i nosił w sobie po ulicach i placach. Przechadzali się po mieście i przyglądali różnym jego dziwom. Pan Jastrun nie radził jednak po próżnicy łazić i w ogóle
wyrozumiałością, że to sam Bóg karze go zapewne za ów kult wina oraz cieląt widokiem świętego kadzenia przed wypielęgnowaną beczułką malagi, kiedy ksiądz schylił się; zaczął podnosić alby, komże,