nie ma ani garści gliny. Osiemnastoletniego wyrostka puściłem bez
Stefan Żeromski łkania. Hibl miał twarz spokojną, tylko jakby stężałą. Prawe jego oko było przymknięte i dolna szczęka nieco wysunięta. Mówił z wolna, głosem pewnym i spokojnym: - Cały ten wiekopomny akt przysięgi
doktor co prędzej wsunął się do pokoju "panienki". Małą tę i nadzwyczajnie ubogą izdebkę oświetlała lampa przyćmiona, stojąca na stole obok wezgłowia chorej. Rysów twarzy nauczycielki nie można było
Cytat
Krzysztof był na wierzchu, drugi raz tamten. Głowy ich prały w głazy, zęby wszczepiały się w ubrania targając je kęsami, ręce jak żelazne kły szukały nawzajem gardzieli. Hiszpan był chłop gruby i
łodygi, wewnątrz puste, wielkimi liśćmi nakryte, których pień łyczkiem cienkim obciągnięty tak się świetnie nadaje do wciągania w usta lodowatej wody ze źródła, wody, co łupie w zębach. Zarośla z
Cytat
potrójną swą mocą, jakby tam w głębi rzeczywiście tłum rozbawiony oklaskiwał przygodę panny Karusi. Cezary nie wiedział, czy ma siedzieć na swym miejscu, czy głęboko zawstydziwszy się, wstać i
części doliny Hasli, za zbliżeniem się do wodospadu Handeck, spostrzegłem chłopa, który na zboczu góry - kosił trawę. Dałem znak grenadierom i zbliżyłem się na ich czele do podnóża tak ostrożnie, że