przycisnąwszy twarz do szyby - tę pustynię przywaloną zaspami.
Stefan Żeromski przełajdaczyli: "jakoś to będzie"! - Zbyt wielu mamy wrogów dookoła i na szerokim świecie, wewnątrz i na zewnątrz, ażebyśmy dziś i na długie lata mogli wypracować i ustawić na naszych drogach ideę.
nie wygasa i na sile nie traci - pieśń o przepotędze i zuchwałych żądzach młodości, i o zgniłej rozpaczy starości - o pasjach i furiach ducha rozszalałego. Wołały go ku modlitwie lecącej w niebo,
Cytat
zagrodzone. Zapchała je barykada zwalonych ścian i gruzów buchająca pożarem. Wiodąc ręką po murze, obok którego postępował, trafił na bramę otwartą czy otwór wyłamany. Wszedł do ogrodu. Ujrzał
choć doktor z obrzydzeniem zawsze patrzył na farmaceutę. Stopniowo i obrzydzenie nieco się zmniejszyło. Zaczął chodzić z wizytą do aptekarza i emablować jego żonę. Pewnego razu przeraził się nawet
Cytat
zgromadzenia; w tej ciszy powstał ów stłumiony szmer bardziej podniecający od oklasków największego zachwytu - nie ma wątpliwości, że za wszystkimi funkcjami tego sądu, a więc w moim wypadku za
najmądrzejszą mowę obstoi takie niemówienie, jeśli człowiek tak patrzy na człowieka. Z przeproszeniem panicza, czemu taki chrześcijanin nie urodzi się na żydowskiego rabina? Dużo się trafi mądre