drodze. Nad każdym z tych śladów zatrzymywał się, macał go laską...
Stefan Żeromski niecierpliwie laską o podłogę. - Wielmożny pan sobie czegoś życzył Czy mam pójść po ojca? - Nie, nie - odparł K., w głosie jego brzmiało coś jak przebaczenie, jak gdyby chłopak zbroił coś
może pan z tamtego zdarzenia wywnioskować, że sędzia śledczy stara się o moje względy i że właśnie teraz na początku - widocznie dopiero teraz mnie zauważył - mogę mieć na niego wielki wpływ. Mam i
Cytat
Zgodny wybuch śmiechu osób pozostających na ganku ścigał ich w istnym locie, który teraz przedsięwzięły czarne "krety". Cezary z zapałem rzucił się na pomoc pannie Karolinie i wydźwignął ją na
chytrze, tak przebiegle, tak ostrożnie i przewidująco, iż mógłby być nazwany człowiekiem-łasicą czy tchórzem, z gatunku tych tchórzów, które mężnie nocą wkradają się do kurników. Lecz do czasu dzban
Cytat
spiętrzonej. Rafał stanął w łodzi, rozstawił nogi, wsparł je na burtach i zaczął łódź huśtać. Krzyś rozumiał, że pragnie ją uchronić od oblepienia przez krę, ale truchlał na myśł o tym, gdzie się
że na wzgórzu... Chodźmy jeszcze wyżej. Weszli na najwyższywy dmuch, ledwie teraz owiany szronem i śniegiem. Czarny, zmarzły piach ustępował pod ich stopami... Rozejrzeli się wokoło. W dali, za