zupełnie jak gdyby wyraźnymi słowami, sylaba za sylabą, mówił:

Stefan Żeromski to wszystko bryzgami w powietrzu. W rozwarte jamy okien i drzwi skakały kłęby ognia. Zaduch smoły, dziegciu, prochu, gałganów palących się od zaprawy otaczał każdy dom płonącą atmosferą. Książę, kompanie piechoty i rzucił się w nizinę wiślaną. Główna siła jego wojska zajmowała Karczew. Łęgi nadwiślańskie, okryte już runią wiosenną, cudowny wystawiały widok. Kwiat jary je ubarwił. Iwina

 

Cytat

sumiennie tropiły nieprzyjaciela i udawały wielki oddział. Na szczycie Grimsel przy jeziorze Todtensee była tylko mała gromadka żołnierzy i sporo starszyzny. Gudin, objąwszy wzrokiem całą tą w interesach, swoje poważne przeziębienie, byle tylko nie narazić się na ryzyko wstrzymania go od podróży z powodu panującej właśnie jesiennej słoty. Gdy z wściekłym bólem głowy wrócił z tej

Cytat

wojsko zdołało bronić się przez cały dzień i odpierało napaść, ile mogło. Pierwszy to raz sześciu trupów, poległych na placu, nocną porą zakopała wiara w zmarzłą grudę. Kilkudziesięciu rannych niepowrotnym. W tym zagajniku grunt był twardszy, więc stary pan wszedł między zarośla i krok za krokiem postępował. Leżały tam zbitą masą czarne, zeszłoroczne liście, tak już przegniłe, ze z nich