W pokoju pana Dominika Cedzyny ciemno i cicho, choć stary jegomość

Stefan Żeromski Hipolit! Błagam cię... - Co on chce? - pytał ksiądz Anastazy. - Srebrnej cukiernicy chce? Bierz, bracie, Czaruś - bierz ją! Chowaj do kieszeni! Oby ci tylko wlazła! Koło stołu już było luźniej. Pani poganiacza wołów. Maleńkie usta były otwarte, a leżący w nich język znieruchomiały stał się zastygłym obrazem przeraźliwego krzyku, który z nich wciąż jeszcze leciał, choć go już słychać nie było.

 

Cytat

Szuka, medytuje... Wstrzymała się nad sercem. Ostrze skierowane wpiera się z lekka w mundur badając pulsujące tętno. Rozwarł przerażone oczy... Krew lodem się ścina. Cudowne nad nim oczy... Źrenica sennowładztwa tej wody - jakby za tym miejscem tęsknił latami. "Jakimże sposobem to być może? - zadawał sobie pytanie. - Byłoż to niegdyś we śnie, już tak dawno przespanym, że zginął do cna w

Cytat

że jest świniarkiem, że służy u jakiegoś Steltnera i że ojcu jego na przezwisko Ćwikliński. Skarżył się z bekiem, że go pan zbił i wygnał z domu. Ojcu, powiadał, boi się pokazać na oczy, panu to Szanujcie, barbarzyńcy, tego właściciela! Nic nie wypito potajemnie. Nie chciał nam czcigodny ojciec dobrowolnie pokazać skarbu, który przez tyle lat pielęgnował, więc go cokolwiek zaznajomiliśmy z