powierzchnią, parzył ogniem i dusił dymem, jak wróg śmiertelny
Stefan Żeromski mężów zgasłych od dawna... Ile razy podmuch wiatru wzmoże się, gałęzie sosen, grabów z ledwie rozwiniętymi listeczkami i różowawe pąki kasztanów kiwają się, niby zatopione w modlitwie, i kładą na
jest takie samo jak za poranku jego młodości, a on sam... Gdzież się podział młodzieniec, który to widział pierwszy raz? Nie ma go już. Ten, co ogląda to samo, to inny zgoła człowiek. Radosne
Cytat
ze złego, które jest większe niż poprzednie, dobro wykwitnąć nie może. Po cóż się bić? Należałoby wypowiedzieć zaciekłą wojnę, ale nie ludziom, tylko samej tyranii, samemu zdzierstwu, samemu
który wąchał już proch, ale bardzo z daleka? który odbył konno dość szeroko zakreśloną wycieczkę po kraju?... I to już niemożliwe. Widział on już z dala wojnę i wrosła weń, jak drzewo wrasta w
Cytat
odwołaniu ministrów i wysyłaniu do dworów monarszych... demokratów... Ci ośmieszali "traktat" za zniesienie kary śmierci, tamci za otwarcie więzień, skasowanie "lwiej paszczy", dziesięciu i trzech;
tam wąski pas torfowisk. Torf tam leżał dziewięciometrowym pokładem. Pod torfem zaś był szczery, czysty, złoty piasek, taki sam jak w diunach przymorskich, tylko oczywiście starszy od tych wydm o