rozum, podniecić go, wyćwiczyć i wyostrzyć do walki z sofizmatami
Stefan Żeromski znakomicie kłamać, wymyślać niebywałe ambaje przygód niebyłych, grać role, błaznować, śmieszyć, schlebiać, podlizywać się, służyć, a wciąż trwać i trwać w przedsięwzięciu. Dążyli tedy, obydwaj
zwrócili na przybyszów spojrzenia, w których malowała się myśl nie o tym wcale, na co patrzą. - Mości książę! - rzekł Niemojewski do naczelnego wodza - idąc tutaj spotkałem księcia Gintułta. Ma on
Cytat
bombardowanie własnymi armatami starych kościołów, prace ziemne po zdobyciu miasta - wszystko to jak wielki skarb duszy ukazało mu się od razu. Zamilkł i razem z Trepką ruszył cwałem za oficerskim
ciemne szły doły. Senne zastępy żołnierzy wskazywały sobie nawzajem ów kraj daleki, wołając, że wreszcie widać Pireneje. Cedro wlepiał w dal oczy i szukał w górach swej drogi. - Roncevalles! -
Cytat
tym manowcu spodziewał się dowlec do końca procesu. Nie był to już klient, lecz pies adwokata. Gdyby mu ten rozkazał wleźć pod łóżko jak do psiej budy i stamtąd szczekać, byłby to zrobił 7 ochotą.
szereg dźwięków niezrozumiałych... Ucichł. Wtedy na pomoście szafotu ukazała się czwarta postać. Wicher zduszonego westchnienia przeleciał po tłumie. Zdławiony strach zatrząsł ludzkim jeziorem od