zupełny spokój. Bijakowski nie znał się na gospodarce rolnej, z
Stefan Żeromski tymi portretami były podpisy nakreślone ręką pana Gajowca oraz, widać, jakieś najbardziej charakterystyczne cytaty. Podpisy głosiły: Marian Bohusz, Stanisław Krzemiński, Edward Abramowski. Nazwiska
Pana Boga... Wstyd mię wracać do rodzinnego domu, a jakże ja pojadę do ciebie? Co na mój widok powie twój ojciec? - Przede wszystkim pojedziemy do Tarnowa. Tam się przedzierzgniesz w eleganta
Cytat
na twarzy brata jawnie się paliła. Uczucie sympatii jego w tej sprawie było po stronie księcia. Piotr, tak na poły stojąc z rękoma opartymi na poręczy krzesła, wołał: - Michcik, Michcik! W głosie
słów-talizmanów, które zawierały wszystką od początku do końca matczyną miłość. W tej samej chwili wstrzymywał pod powiekami łzy krwawe, dusił w sobie szlochanie rozsadzające piersi albo z całej
Cytat
jak podniecający zapach zdawała się ten dom otaczać. Czuł bezsilność rozsądku, niedolę woli... Nic więcej nie pragnął oprócz tego, żeby jeszcze przez chwilę oddychać powietrzem tego ogrodu. Stał w
krótkimi rozkazami wskazywał kierunek jazdy. Oficerek spity jak bela gadał wciąż do plenipotenta: - Bin doch ganz knall... Sacra! Wer bist du eigentlich? - Ależ tak... jawohl... panie lejtenancie! -