taki Cedzyna zdechnie z głodu, a nie ruszy tego, co należy do
Stefan Żeromski czasu od roku 1891 do 1901 wzrosła od 13,2% do 17,2% ludności wiejskiej". To nie sto tysięcy parobków mających bądź co bądź pracę, zarobek i legowisko w czworakach, lecz półtora miliona (wówczas, w
prawa modnego bytu i łaski w salonie, zdawały się kryć swoją nędzę po kątach najmniej widocznych. Przechodząc obok dużego zwierciadła w pierwszym salonie, Rafał rzucił w taflę spojrzenie - i cofnął
Cytat
nieznanym, tamtym świecie. Krwawymi oczyma patrzył się w duszę swoją leżąc na dymiącym śniegu wśród pól. Widział śmierć, która idzie. Nowo przyjęta siostra posuwała się z wolna, jak piękny duch, jak
zrozumiałym polskim. Nigdy się nie rozpadał ani nad łacińskimi wierszami, ani nie brał do serca nauki o sylogizmach, więc i teraz szedł w gronie koleżeńskim z obojętnością i wzgardą do paplania
Cytat
wydekoltowane prababki w fiokach. Ojciec i matka - otóż i cały rodowód, jak to jest u nas, w dziejach nowoczesnych ludzi bez wczoraj. Z konieczności wzmianka o jednym dziadku, z musu notatka o
gry nie przerywała, panna Wanda stała się blada jak kreda. Skręcała się na bok jak przed nauczycielem arytmetyki i przebierała palcami w sposób znamionujący ostateczny upadek inteligencji. Cezaremu