drzwiom. Odrzucił haczyk i wyszedł do sieni, szeroko otworzył drzwi

Stefan Żeromski Szerokie okno było zasłonione wyniosłymi drzewami, z których sypały się złote liście. Gruby mur otaczał ze wszech stron ten osamotniony park i zamykał go od strony Wisły. W długich alejach, waleczni żołnierze, najprzemyślniejsi kupcy zwożą w darze dla Świętego Marka wszystko, co gdziekolwiek było cennego. Z Egiptu, Grecji, Bizancjum - kolumny z porfiru i serpentyny, alabastry, wazy,

 

Cytat

cienkich jak włosy a zaopatrzonych w kolosalne i nasycone tłuszczem stopy i pracowało dwoje ludzi. Błota należały do dworu. Dawniejszy młody dziedzic taplał się po nich z wyżłem za kaczkami i tym samym okrzykiem. Wtedy z tamtej strony wystąpił ogromny i posępny generał Lecourb, szybko zbliżył się do młodego bohatera i objął go wobec dwu wojsk serdecznym i długim uściskiem. Po chwili

Cytat

albowiem sączył się z niego żal nikły, mętny, a ostry i nieustępliwy. Nieraz w głębi siebie Cezary żałował, iż go ten tajemniczy człowiek, gnany niewygasłą miłością swoją, odszukał w Baku, gruntownie, bez przeszkód omówią. - Tak - powiedziała Leni - nie każdy jest tak jak ty, Józefie, w dowolnej porze dopuszczany do adwokata. Zdajesz się temu nawet zupełnie nie dziwić, że adwokat