sentymentom?
Stefan Żeromski zadać kilka pytań. Jak długo szliście od miejsca, gdzie się dolina zwęża - do jezior? - Szliśmy - rzekł sierżant - chyba ze trzy godziny. - Jaka jest na tej przestrzeni szerokość doliny? - Ze
bydło pasę. - Szmaciny na tobie liche... - Dziadowskie. Dawno ja się z dziewkami kochać przestał - prawie takie. - Zasług u tej gromady pobierasz dużo? - Zasług?... - zaśmiał się. - Przyodziewek mi
Cytat
widać ogniska... Otaczały go krzesanice, turnie, wirchy - żółte, szare, czarne i niebieskawe. Więc je wymijał lub zdobywał, co siły w kolanach. Wbiegał na nie jak na pagórki. W nocy nie spał.
łaty, łachmany, wrzody i strupy. Nadto - widział sińce i guzy zadane przez nową władzę, która usiłowała być mocną, nie słabszą od władzy zaborców. Nawet miejsca z pozoru zdrowe, kwitnące począł
Cytat
przejmował tłum cały. Błysnęła im nadzieja twardego sądzenia, dzierżenia władzy i dostojeństw, które byli przed laty stracili. - A więc wybierzcie spomiędzy siebie Urząd Radziecki - rzekł pan na
Jakże doskonale natrząsano się z sekretnych artykułów "podyktowanych" w Mediolanie 16 maja, a szczególnie z piątego punktu, który żądał wydania dwudziestu najprzedniejszych obrazów i pięciuset